Miejski Koszykarski Klub Sportowy Rybnik - tradycja zobowiązuje

Awans do półfinałów z 1 miejsca

W dzisiejszym rewanżowym meczu 3 rundy play off rozgrywek o wejście do 2 ligi mężczyzn zespół MKKS Rybnik pokonał KU AZS PO Opole 65:58 zwyciężając tym samym rywalizację na tym poziomie. W dwumeczu uzyskaliśmy 19 punktową przewagę nad przeciwnikiem.

Mimo przewagi z pierwszego spotkania mecz zapowiadał się interesująco. Dwunastopunktowa rożnica w meczu koszykówki nie jest niczym wielkim. Ujmując sprawę matematycznie wystarczy odrabiać 3 punkty w każdej kwarcie, a więc trafiać o jeden rzut z dystansu więcej od przeciwnika na każde 10 minut gry, aby odrobić wspomniany dystans. Doświadczony zespół gości miał tego świadomość dlatego od początku meczu wziął się ostro do roboty. Przeciwnicy swoją grę w ataku opierali głównie na akcjach wewnętrznych gdzie mieli fizyczną przewagę. B. Koszela, W Tracz czy P. Orłowski izolowani szukali gry jeden na jeden czym sprowadzili na rybniczan pierwsze poważne kłopoty w postaci trzech przewinień K. Zielińskiego. Korzystając ze wspomnianych walorów fizycznych również gra obronna przyjezdnych skoncentrowana była bliżej kosza. Tego dnia jednak nie był to najlepszy pomysł gdyż podopieczni Łukasza Szymika byli świetnie dysponowanie rzutowo. W całym meczu rybniczanie trafili aż 14 rzutów za trzy punkty z czego aż 6 padło ich łupem w 1 kwarcie. Trafiają A. Białdyga, R. Grzybek, K. Zieliński oraz E. Tomko. Po wyrównanej kwarcie wygrywamy 19:17. W drugich 10 minutach z jednej i drugiej strony dominuje defensywa. Nasz zespół uruchamia swoją tajną broń w postaci obrony strefowej. Wynik kwarty 7 do 5 dla MKKSu byłby zadziwiający na każdym poziomie. Ciekawostką jest również to, iż zdobyte przez T. Tomanka w 14 minucie punkty były pierwszym rzutem za 2 w meczu dla naszego zespołu oraz to, iż wszystkie punkty dla MKKS w tej części meczu zdobył właśnie wspomniany zawodnik. W obronie nasi zawodnicy przechodzą na wyższy poziom. Na piłkę świetnie naciskają Ł. Piórkowski i E. Tomko, skrzydła odcinają i podwajają A. Białdyga, T Tomanek oraz K. Szczepaniak, a pod koszem monolit stanowią R. Grzybek i A Grocki twardo stojąc na nogach oraz dostarczając wiele zbiórek. W końcówce dobrą zmianę dają D. Sikora, R. Królikowski oraz D. Czkór. Do przerwy MKKS prowadzi 26:22.

W trzeciej kwarcie przeciwnicy szybko przejmują inicjatywę obejmując prowadzenie i sprawiając wiele problemów naszym zawodnikom swoją agresywną obroną. Trudno o zainicjowanie dobrego ataku pozycyjnego i wydaje się, że rozpoczyna się właśnie walka o utrzymanie przewagi w dwumeczu. Za trzy punkty trafia K. Szczepaniak wyprowadzając nasz zespół na prowadzenie. Wszystkie pięć rzutów wolnych na punkty zamienia Ł. Piórkowski (MKKS w całym meczu 80 % skuteczności z osobistych !!! 14/11). A. Białdyga i K. Zieliński dokładają trójkę i nasz zespół zrywając się ponownie rozpoczyna marsz po zwycięstwo. Odpowiedzią na wysokie krycie graczy obwodowych była dobra gra wewnętrzna w wykonaniu A. Grockiego i R. Grzybka, którzy również dodają swoje punkty w tym fragmencie. Wygrywamy tę część 25:18. Ostatnią ćwiartkę swoją drugą trójką otwiera E. Tomko wyprowadzając MKKS Rybnik na najwyższe prowadzenie 54:40 (w dwumeczu to aż 26 punktów) i staje się jasne, że tylko katastrofa odbierze rybniczanom zwycięstwo w 3 rundzie play off. Chwilę rozluźnienia od zaraz wykorzystują goście, którzy ambitnie walczą o wygranie meczu i notują run 9:0. Następny fragment można krótko podsumować „one man show”. Kapitan Adam Białdyga trafia trzy razy w trzech kolejnych akcjach za trzy punkty dobijając przeciwników i zbierając zasłużone brawa na stojąco. W ostatnich trzech minutach z dobrej strony pokazują się ponownie D. Sikora i R. Królikowski a MKKS Rybnik dowozi bezpieczny wynik do końca.

Zespół MKKS Rybnik, który wcześniej tryumfował w rozgrywkach 3 ligi, wygrywa również 3 rundę play off i do turnieju półfinałowego, który odbędzie się w dniach 15-17 kwietnia awansuje z pierwszego miejsca.

Łukasz Szymik: „Bardzo cieszymy się z osiągniętego wyniku. Gratuluję zawodnikom tego występu. Uważam, że zagraliśmy dobry mecz. Zwycięstwem na wyjeździe na pewno podnieśliśmy sobie poprzeczkę. Doświadczony zespół, jakim jest Politechnika Opolska, zamierzał walczyć o odrobienie tej straty. 12 punktów to zaledwie 3 oczka na kwartę. W koszykówce nie jest to jakaś bardzo duża przewaga. Po dobrej, wyrównanej pierwszej połowie wiedzieliśmy, że w trzeciej kwarcie jeszcze bardziej musimy przyspieszyć. To się udało. Nie koncentrowaliśmy się na utrzymaniu przewagi, a na jej konsekwentnym budowaniu i ostatecznie wygraliśmy ten mecz, z czego jestem bardzo zadowolony. O naszym sukcesie zadecydowała przede wszystkim bardzo dobra obrona, głównie strefowa, którą wychodziliśmy bardzo wysoko. Ona wymagała bardzo dużo zaangażowania i energii od zawodników, a także inteligentnego uzupełniania się na pozycjach w momencie, kiedy podwajaliśmy przeciwnika. To się udało zrobić perfekcyjnie. Bardzo dobrze w ataku grą kierowali rozgrywający, a na tablicach dobrze spisali się wysocy. W zasadzie wszyscy zawodnicy wywiązali się ze swoich zadań, a koncert dał lider zespołu Adam Białdyga, który trzypunktowymi rzutami dobił przeciwnika. Bardzo dziękuję wszystkim kibicom za wsparcie w tym meczu jak i całym sezonie bo może okazać się że był to ostatni występ przed własną publicznością, choć bardzo chcielibyśmy żeby było inaczej. Jeszcze raz z całego serca dziękuję.”

MKKS Rybnik - KU AZS PO Opole 65:58 (19:17, 7:5, 25:18, 14:18)
MKKS Rybnik: A. Białdyga 26, E. Tomko 8, T. Tomanek 7, K. Zieliński 6, R. Grzybek 6, Ł. Piórkowski 5, A. Grocki 4, K. Szczepaniak 3, D. Sikora, R. Królikowski, D. Czkór

More in this category: « Wygrana! Rezerwy rozbiły Czeladź »
Back to top