Miejski Koszykarski Klub Sportowy Rybnik - tradycja zobowiązuje

Seniorzy blisko wygrania całej ligi

Po wyjazdowym zwycięstwie sprzed tygodnia nad zespołem z Bielska Białej nasi zawodnicy zmierzyli się z drużyną KŚ AZS Katowice, która w ligowej tabeli zajmuje 6 pozycję. Urok sportowej rywalizacji polega jednak na tym, iż niezależnie od miejsca w tabeli w każdym meczu trzeba walczyć o zwycięstwo.

 Na początku spotkania nasi zawodnicy dość szybko objęli wyraźne prowadzenie. Najlepszym graczem na boisku w tym fragmencie - jak i w całym meczu - był Krzysztof Zieliński. Po pierwszej kwarcie prowadzimy 20 do 7, a wynik mógłby być jeszcze bardziej korzystny, gdyby nie aż 5 niecelnych rzutów wolnych naszych zawodników w tej części meczu. W drugiej kwarcie przewaga zaczęła topnieć. Nasi zawodnicy mimo niezłych pozycji seryjnie nie trafiali do kosza. Zarówno akcje spod „dziury” jak i liczne rzuty z dystansu nie dochodziły celu. Po zejściu z boiska K. Zielińskiego przez 6 minut punkty dla naszego zespołu szybkimi wejściami był w stanie zdobywać jedynie Tomasz Tomanek. Naszym zawodnikom nie można odmówić dobrej postawy w obronie jednak ich brak zdobyczy punktowej mocno pobudził gości z Katowic, którzy zaczęli grać o wiele szybciej i zniwelowali straty do zaledwie 6 punktów do połowy meczu.
Po zmianie stron 4 pierwsze oczka zdobyli katowiczanie i sytuacja zrobiła się niebezpieczna. Postawiona przez MKKS obrona strefowa na krótko przynosi korzyści. Kilka razy udaje się odskoczyć na 7 punktów jednak za każdym razem goście odpowiadając punktami z kontry bądź rzutem z dystansu niwelują stratę. Po 5 punktach z rzędu Tomasza Tomanka i asystach Edmunda Tomko wychodzimy na prowadzenie 42:32, a 2 minuty później po trafieniu Rafała Grzybka na 47:35 jednak i tym razem reakcja przyjezdnych jest natychmiastowa. Kiedy na dwie minuty do końca 3 kwarty prowadzimy nadal zaledwie 6 punktami trener Łukasz Szymik nakazuje swoim graczom krycie na całym boisku. Przebywający wówczas na boisku najmłodsi gracze w składzie naszego zespołu wywiązują się z zadania bardzo dobrze przechwytując kilka piłek zmęczonemu przeciwnikowi. Dwa punkty zdobywa walczący pod koszem Andrzej Mazur oraz rozgrywający Rafał Koczy, a sześć (2x3) Rafał Królikowski, co pozwala naszej drużynie wyjść na 12 punktowe prowadzenie przed ostatnią ćwiartką. W ostatniej części goście z Katowic nadal się nie poddają. Po 5 minutach wyrównanej walki wynik meczu wynosi 59:53 dla MKKS Rybnik. Wówczas na szczęście dla naszej drużyny następuje przełom. Nasi zawodnicy wreszcie zaczynają grać tak jak potrafią. Akcje w ataku są szybkie, składne i skuteczne. Na swoim wysokim poziomie gra Adam Białdyga, który tuż przed przerwą doznał urazu kostki, trafiając dwie trójki z rzędu. Punkty po wejściach zdobywa Łukasz Piórkowski oraz po raz kolejny Zieliński. Bez problemu punktuje również Kamil Szczepaniak. W obronie nasz zespół jest prawie nie do przejścia, grając twardo i zbierając wszystkie piłki. W całym tym fragmencie nasza drużyna gra jak gdyby nie było poprzednich szarpanych 35 minut spotkania. Przyśpieszenie powoduje, iż odskakujemy przeciwnikowi na 18 punktów i spokojnie doprowadzamy kolejne ligowe zwycięstwo do końca.

Łukasz Szymik:Mobilizacja w tym meczu trwała zdecydowanie za długo i mogła zakończyć się zupełnie niepotrzebnie zaciętą końcówką, w której o wszystkim może decydować jeden rzut i w której można przegrać mecz. Musimy w przyszłości unikać takich sytuacji.”

Zapraszamy do Galerii zdjęć z tego spotkania.

MKKS Rybnik - KŚ AZS Katowice 77:61 (20:7, 11:18, 24:19, 22:17)
MKKS Rybnik: K. Zieliński 26, T. Tomanek 13, A. Białdyga 10, R. Królikowski 6, Ł. Piórkowski 5, K. Szczepaniak 5, R. Grzybek 5, R. Koczy 4, A. Mazur 2, B. Sładek 1, E. Tomko.

Back to top