Miejski Koszykarski Klub Sportowy Rybnik - tradycja zobowiązuje

Wygrana!

Po bardzo zaciętym, obfitującym w sporą dawkę walki oraz emocji, a także miejscami dramatycznym spotkaniu seniorzy MKKS Rybnik pokonali w dzisiejszym meczu KKS Tarnowskie Góry 73:63. O pojedynku tym od jakiegoś czasu było wiadomo, że będzie niezwykle trudny mimo iż, w pierwszym meczu obu drużyn rybniczanie wygrali aż 71:42. Nasz zespół zagrał wówczas perfekcyjne zawody czego nie można powiedzieć o tarnogórzanach, którzy jednak od tego czasu grali coraz lepiej, wygrywając większość spotkań, sprawiając ogromne kłopoty zespołowi z Bielska Białej, a także istotnie wzmocnili strefę podkoszową.

Mecz lepiej rozpoczęli goście wychodząc na prowadzenie 7:2 z sprawą 6 punktów swojego najlepszego tego dnia strzelca W. Szpyrki. Sprawy w swoje ręce wziął doskonale dysponowany K. Zieliński rzucając 6 oczek z rzędu. Niestety w tym krótkim czasie „Zielu” zanotował również 2 przewinienia co, mocno skomplikowało sytuację naszej drużyny. Po trójce A. Białdygi i R Grzybka oraz 4 punktach T. Tomanka pierwszą część wygrywamy 17:11. W drugiej kwarcie kilka minut trwa wyrównana walka kosz za kosz (obrona za obronę) i do 5 minuty żadnej z drużyn nie udaje się odskoczyć na więcej niż 4 punkty. W tym miejscu warto podkreślić niesamowitą pracę jaką wykonali w defensywie (M. Nikiel i M. Ogrodnik w sumie 8 punktów w całym meczu) oraz na tablicach nasi podkoszowi R Grzybek, D. Czkór, K.Zieliński i fragmentami B. Sładek ograniczając w znaczny sposób punkty przeciwników z pola trzech sekund, których bardzo się obawialiśmy i które w konstruowanych przez siebie akcjach próbowali zdobywać przez cały mecz przyjezdni. Od połowy drugiej ćwiartki MKKS zaczyna nieznacznie przeważać wychodząc na 9 punktowe prowadzenie. Grę dobrze prowadzi Ł. Piórkowski, którego wspiera przede wszystkim w defensywie E. Tomko. Wreszcie udaje się uruchomić trzypunktowe akcje K. Szczepaniaka (2x3) oraz A. Białdygi, a także znaleźć sposób na chwilowo postawioną przez gości obronę strefową. W końcówce nasz zespół mógł wyjść na jeszcze wyższe prowadzenie jednak w trzech kolejnych akcjach nasi zawodnicy mocno się pogubili. Ostatecznie do przerwy prowadzimy 37:30.

Po 2 minutach trzeciej odsłony z przewagi pozostają zaledwie dwa punkty. Niesamowita presja na piłce graczy kozłujących trwająca od początku meczu uniemożliwia naszemu zespołowi przygotowanie dokładnych akcji. Po raz kolejny sytuację uspakaja duet Zieliński – Białdyga zdobywając 12 punktów z rzędu i wyprowadzając nasz zespół na prowadzenie 48:40. Do końca tej części meczu trwają … koszykarskie zapasy, gra się zaostrza, pada również wiele niezrozumiałych dla obu stron gwizdków co jeszcze bardziej zaognia atmosferę. Na ostatnią odsłonę wychodzimy z 3 punktowym prowadzeniem. W 32 minucie po rzucie za trzy punkty goście doprowadzają do remisu. W kolejnej akcji po wątpliwym faulu oraz kuriozalnym przewinieniu technicznym boisko musi opuścić Krzysztof Zieliński co stawia nasz zespół w bardzo trudnej sytuacji. Zaczynamy grać z dwoma środkowymi (D. Czkór i R. Grzybek) co z jednej strony pozwala zabezpieczyć pole trzech sekund z drugiej jednak daje nieco więcej swobody na obwodzie. Świetnie dysponowani rzutowo tarnogórzanie (8 celnych za 3 pkt w meczu) aż 4 razy w 4 kwarcie ogrywają naszych zawodników na zasłonach i trafiają za trzy punkty. W naszym zespole ciężar gry bierze na swoje barki Łukasz Piórkowski zdobywając 6 punktów i wyprowadzając naszą drużynę na 3 punktowe prowadzenie (64:61). Przełom następuje w 37 minucie. Niesamowita obrona graczy obwodowych poparta dobrą pomocą i zbiórkami zawodników pod koszem uniemożliwia zdobycie przez 3 minuty punktów zespołowi przyjezdnych. W ataku natomiast utrzymujemy nadal wysoką intensywność. W zespole MKKS Rybnik 3 punkty (2+1) zdobywa D. Czkór, 4 punkty dodaje A. Białdyga oraz po dwa Ł. Piórkowski i w widowiskowy sposób T. Tomanek. Nasz zespół wygrywa 73:63 i pozostaje liderem w ligowej tabeli.

Zawody obserwowała jak zwykle spora widownia, której SERDECZNIE DZIĘKUJEMY za doping. W przyszłą niedzielę podopieczni trenera Łukasza Szymika udadzą się na mecz wyjazdowy z Ofensywą Racibórz, która postawiła bardzo trudne warunki w pierwszym pojedynku.

MKKS Rybnik - KKS Tarnowskie Góry 73:63 (17:11, 20:19, 13:17, 23:16)
Punkty dla MKKS: A. Białdyga 21, K. Zieliński 17, Ł. Piórkowski 10, T. Tomanek 9, K. Szczepaniak 8, D. Czkór 5, R. Grzybek 3, B. Sładek, R. Królikowski, A. Grodzki, E. Tomko, D. Sikora, R. Koczy.

Back to top