Miejski Koszykarski Klub Sportowy Rybnik - tradycja zobowiązuje

Porażka trzecioligowców

Po kilku bardzo dobrych spotkaniach w sobotnim meczu nasz zespół zanotował gorszy występ ulegając drużynie RKK Racibórz 74:88. Aktualnie nasz zespół w stawce 10 drużyn zajmuje szóste miejsce.

Drużyna RKK Racibórz nie jest potentatem rozgrywek, dość powiedzieć, że było to jej 3 zwycięstwo w lidze, tym niemniej uważni obserwatorzy powinni dostrzec jej potencjał oraz stały postęp w poziomie gry. Nasi gracze wypadli o wiele słabiej niż miało to miejsce w co najmniej 4 ostatnich spotkaniach. Trudno wskazać jednoznaczną i obiektywną przyczynę słabszego występu naszych zawodników, być może znają ją tylko oni sami. Nie byliśmy zespołem wolniejszym czy słabiej zorganizowanym natomiast w wielu elementach takich jak np. podanie, rzut z dystansu, rotacja w obronie czy może przede wszystkim ilości strat , na pewno o wiele słabszym.

Od początku meczu to raciborzanie nadawali rytm spotkaniu. Mimo, iż w pierwszych paru minutach byliśmy w stanie odpowiadać dobrymi kontratakami to przeciwnicy budowali przewagę zachowując równowagę i skuteczność w ataku, zdobywając punkty na różne sposoby. Nie zawodzili ich zawodnicy podkoszowi w osobach Sitka i Dziwoki, a wszelkie próby ich podwajania czy pomocy kończyły się dokładnymi odegraniami na obwód skąd trafiali za 3 punkty. Na tym elemencie warto się na moment zatrzymać. MKKS Rybnik w całym meczu trafił 4 trójki przy czym 2 z nich w ostatniej minucie kiedy to w desperackich atakach próbował zmniejszyć stratę do rywala. RKK Racibórz trafił aż 11 rzutów trzypunktowych na około 80 procentowej skuteczności – co robi różnicę. W 12 minucie na tablicy pojawił się wynik 32:15. Nasz zespół był w stanie odrobić parę punktów i do przerwy mieliśmy 9-punktową stratę.
W trzeciej kwarcie raciborzanie od początku zaczęli ogrywać naszych pierwszopiątkowych zawodników, by doprowadzić do najwyższej 19 punktowej przewagi 46:65 na około 4 minuty do końca tej części meczu. Po kilku odważnych zmianach w składzie rybniczanie odrobili 13 punktów!!! Na ostatnią część wychodziliśmy zatem z 6 punktową stratą. Do trzydziestej piątej minuty trwała wyrównana i heroiczna walka o przełamanie. Najmniejsza, zaledwie dwupunktowa strata nastąpiła przy wyniku 62:64 na 5 minut przed końcem. Niestety nie udało się wyjść na prowadzenie, a przeciwnik na uspokojenie zaaplikował nam 2 "trójki". Pressing na całym boisku, podwajanie i taktyczne faule często są bronią obusieczną i w tym przypadku nie przyniosły niestety zamierzonego efektu. Goście stopniowo zwiększali przewagę w ostatniej minucie by odnieść zasłużone zwycięstwo.

MKKS Rybnik - RKK Racibórz 74:88 (15:26, 22:20, 22:19, 15:23)
MKKS Rybnik: Tomanek T. 24, Krakowczyk M. 15, Sładek B. 14, Tomko E. 6, Grzybek R. 5, Koczy R. 3, Szczepaniak K. 3, Królikowski R. 2, Student W. 2, Mazur A., Grocki A., Sot O.

Media

Back to top