Miejski Koszykarski Klub Sportowy Rybnik - tradycja zobowiązuje

Zdecydowane zwycięstwo seniorów

W rozgrywanym w hali "Ekonomika" meczu 3 ligi mężczyzn MKKS Rybnik po fragmentami koncertowej grze pokonał Mickiewicz Katowice 81:44, biorąc tym samym ostry rewanż za 17 punktową porażkę w pierwszym pojedynku.

W pierwszym pojedynku w bieżących rozgrywkach pomiędzy naszymi zespołami rozgrywanym w Katowicach górą okazali się gospodarze i to różnicą aż 17 punktów. Jednak należy pamiętać, iż w ich składzie wystąpiło trzech graczy z pierwszego zespołu Mickiewicza występującego w rozgrywkach 2 ligi. W sobotnim pojedynku wzmocnień tych zabrakło i… mogliśmy zobaczyć na czym polega praca treningowa w klubie MKKS Rybnik.

Nasi młodzi zawodnicy prowadzili od początku do końca meczu. W pierwszych fragmentach wydawało się, że spotkanie może być wyrównane, gdyż po kilku punktach naszej drużyny przeciwnik był w stanie odpowiadać doprowadzając do stanu 10:6. Po przerwie na żądanie trenera MKKSu, nasz zespół jeszcze bardziej zwiększa aktywność w defensywie - zwłaszcza w obronie pick and rolla - w efekcie czego wygrywa fragment 25 do 7 a całą kwartę 35 do 13. Punkty zdobywają głównie Maciej Krakowczyk (16 w 1 kw.) oraz T. Tomanek (11 w 1 kw.) jednak dobra wychodząca poza pole trzech sekund pomoc, rotacja, gra na desce i wyprowadzenie kontrataków to już zasługa całego zespołu. W końcówce tej części meczu ze swoich zadań wywiązał się również dający zmianę Wojciech Student. W drugiej części było już nieco trudniej. Po trzecim faulu boisko opuścił Rafał Grzybek, który wcześniej zdążył rozdać 3 bloki, a także zebrał wiele piłek. Przeciwnicy zaś postawili na obronę strefową. Mimo kilku naprawdę dobrych taktycznie akcji inicjowanych przez Rafała Koczego, piłka po naszych rzutach nie dochodziła do celu. Na szczęście ciężar zdobywania punktów wziął wówczas na siebie nie po raz pierwszy w tym sezonie Kamil Szczepaniak. Siedem punktów z rzędu „Szczepana” pozwoliło na kontrolowanie przewagi choć już nie udawało się jej do przerwy powiększyć.
Trzecie kwarty bywają w koszykówce czasem, w którym można się odbudować, a historia nawet tego sezonu pokazuje, że 17 punktów to żadna przewaga. Chcąc uniemożliwić powrót do gry przeciwnikowi drużyna MKKSu zaczęła z jeszcze większym zaangażowaniem widocznym szczególnie, a jakże by inaczej, w obronie. Zawodnicy Mickiewicza nie mieli nic do powiedzenia zdobywając w tej części meczu zaledwie 5 punktów (Mickiewicz bez punktu przez drugie 5 minut tej kwarty). Różnica w przygotowaniu fizycznym była widoczna gołym okiem. Nasi zawodnicy po bardzo wytężonej pracy w defensywie (agresywnie na obwodzie i bardzo ciasno pod koszem) byli w stanie wyprowadzać sprintem kontry, a w ataku pozycyjnym, jeżeli przeciwnik zdążył wrócić, wygrywali prawie wszystkie pojedynki jeden na jeden. Była to decydująca, wygrana 19 punktami, część spotkania, po której już nic złego nie mogło się zdarzyć. W czwartej części przynajmniej na początku nasz napór jednak nadal nie słabnie. Dalej twardo na nogach stoi Tomko (do tego dodając 4 zbiórki w ataku), na desce rządzi Krakowczyk, a kontry wyprowadza Tomanek, Sładek i Szczepaniak. Punktowo do wymienionej w pierwszej części meczu trójki dostraja się Rafał Grzybek, po którego rzucie za trzy osiągamy najwyższą 43 punktową przewagę (78:35). W ostatnich 7 minutach na parkiecie stopniowo pojawiają się wszyscy zawodnicy grając nadal poprawnie w obronie jednak minimalnie gorzej w ataku. Ostatecznie zwyciężamy 81:44 po raz kolejny pokazując potencjał w ataku oraz kawał dobrej obrony.

Za tydzień, 24 stycznia zagramy u siebie mecz z zespołem z Raciborza, na który już dziś serdecznie zapraszamy naszych kibiców jednocześnie dziękując za doping w spotkaniu z Mickiewiczem.

Zapraszamy do Galerii zdjęć z tego meczu.

MKKS Rybnik - KS Mickiewicz Katowice II 81:44 (35:13, 10:13, 24:5, 12:13)
MKKS: T. Tomanek 25, M. Krakowczyk 23, K. Szczepaniak 15, R. Grzybek 9, E. Tomko 4, R. Koczy 2, W. Student 2, A. Mazur 1, D. Sikora, B. Sładek , A. Grocki, O. Sot.

Back to top