Miejski Koszykarski Klub Sportowy Rybnik - tradycja zobowiązuje

Porażka z Gliwicami

W rozgrywanym w sobotę pierwszym meczu rundy rewanżowej 3 ligi mężczyzn naszym rywalem był Gliwicki Klub Środowiskowy AZS, który na półmetku rozgrywek zajmuje 3 miejsce w tabeli. Wysokie miejsce gości nie jest zaskoczeniem, w jego składzie występują 22-24 letni zawodnicy z którymi od kilku sezonów dobrą pracę wykonuje świetny niegdyś zawodnik S. Walczuk, a dodatkowo przed obecnymi rozgrywkami zespół wzmocnił się zawodnikami, którzy na drugoligowych parkietach spędzili kilka ładnych sezonów w osobach Piotra Krupy, Kamila Wani czy Grzegorza Sobańskiego. Nasz zespół do meczu przystąpił bez R. Grzybka, R. Chroboka oraz A.Białdygi, a zatem w składzie zawodników średnio 6 lat młodszych od przeciwnika. Jak zatem wypadli nasi licealiści? Zadaniem wielu obserwatorów tego pojedynku bardzo dobrze.

Mecz od prowadzenia rozpoczęli przyjezdni jednak kilka naprawdę szybkich i składnych akcji rybnickiej młodzieży pozwalało mieć nadzieję, że nie będą to zawody do „jednego kosza”. Dobre dzielenie się piłką po odważnych penetracjach strefy podkoszowej otworzyło kilka pozycji na obwodzie. Za trzy dwukrotnie trafił M.Krakowczyk a aż 4 razy Kamil Szczepaniak (w całym meczu 15 pkt 5x3). Nasi zawodnicy bardzo dobrze również bronili uniemożliwiając gliwiczanom rozgrywanie swoich ataków. Walka na tablicy była z uwagi na brak naszych najwyższych graczy rzeczywiście walką, którą nasi licealiści podjęli. Po pierwszej kwarcie MKKS Rybnik prowadził 24:14, a kibice podziękowali naszej drużynie głośnymi i długimi brawami. Druga kwarta nie wypadła już tak dobrze. Goście zaczęli kombinować z rodzajami obrony zmieniając ją raz na strefową innym razem na indywidualną, a także dodając wstawki pressingu. W naszym zespole niestety zawodziła umiejętność szybkiego zorganizowania się w ataku wszystkich zawodników, co może dziwić zwłaszcza iż, chodziło o bardzo proste rozwiązania czy ustawienia. Nasi zawodnicy coraz słabiej i co raz mniej dokładnie wspierali się zasłonami co utrudniało dostęp do dobrych pozycji rzutowych. Obraz ten jest charakterystyczny dla młodych drużyn, trzeba mieć jednak nadzieję, iż nasi gracze z wiekiem (im szybciej tym lepiej) zrozumieją, że w wielu elementach to nie szybkość ale właśnie dokładność ma kluczowe znaczenie. Przeciwnicy zaaplikowali rybniczanom w tej część meczu aż pięć trójek z czego co najmniej dwóch można było uniknąć gdyby obrońca bardziej chciał. Gliwiczanie odebrali również naszym zawodnikom kontrataki agresywnie atakując gracza z piłką i dobrze wracając. Mimo wyżej wymienionych niekorzystnych aspektów naszej gry naszej drużynie nie można było omówić woli walki. W kwarcie tracimy 18 punktów (przy 5 celnych trójkach przeciwnika) i do przerwy mamy remis po 32. Po zmianie stron trzykrotnie obejmujemy prowadzenie, a punkty zdobywa B. Sładek, T. Tomanek oraz obsługiwany przez niego asystami A. Grocki, który przez cały mecz walczy dzielnie z wyższym, starszym i silniejszym P. Krupą. Goście dochodzą jednak powoli do głosu i odskakują na 7 punktów w 30 minucie meczu. W ostatniej części nasi zawodnicy kilkukrotnie zbliżają się do przeciwnika na 4 punkty nie mogąc jednak doprowadzić do przełamania. Kluczowa dla losów pojedynku wydaje się sytuacja na 5:30 przed końcem kiedy to przy stanie 47:51 po rzucie za trzy K.Szczepaniaka piłka zatańczyła na obręczy ostatecznie nie wpadając do kosza AZSu po czym w szybkim ataku gliwiczanie trafiają za trzy odskakując ponownie na 7 punktów. Na około 3 minuty przed końcem przy 10 punktowej już stracie nasza drużyna podejmuje ryzyko i decyduje się na agresywne podwajanie na własnej połowie. Manewr ten nie przynosi rezultatów, a przewaga gości dochodzi do 16 punktów, które celną trójką niweluje nieco R. Królikowski ustalając wynik meczu. Po ostatnim gwizdku rybnicka publiczność nagrodziła swój zespół za postawę brawami.

Trener Łukasz Szymik: Po raz trzeci z rzędu pokazaliśmy w meczu jaki mamy potencjał oraz że nasza praca idzie we właściwym kierunku, choć tym razem nie wystarczyło to żeby pokonać bardziej doświadczonego przeciwnika. Mam nadzieję, że młodzi zawodnicy docenią jak ważne dla ich rozwoju jest to, iż mają możliwość spędzania na boisku wielu minut, łapania cennego doświadczenia oraz tego, że grają dla swoich kibiców i nie osiądą na laurach. Naszym celem do końca sezonu jest jak najlepsza zespołowa gra.

MKKS Rybnik - KŚ AZS Gliwice 56:70 (24:14, 8:18, 11:18, 13:20)
MKKS: K. Szczepaniak 15, M. Krakowczyk 12, T. Tomanek 10, A. Grocki 9, B. Sładek 6, R. Królikowski 4, E. Tomko, R. Koczy, O. Sot

Back to top