Miejski Koszykarski Klub Sportowy Rybnik - tradycja zobowiązuje

Zabrakło skuteczności

Nie udała się naszym seniorom inauguracja rozgrywek III ligi przed własną publicznością. Po wielu stratach i bardzo słabej skuteczności w I części meczu, w II połowie dali oni kibicom nadzieję zmniejszając kilkunastopunktową przewagę gości do kilku oczek. To było jednak wszystko na co tego dnia pozwolili nam tyszanie, którzy ostatecznie wygrali różnicą 23 punktów.

Mimo ambitnej w wielu fragmentach postawy w dzisiejszym meczu nasza drużyna, ze względu na ogromne braki kadrowe złożona w większości z juniorów nie sprostała GKS 2 Tychy i uległa 49:72. Po bardzo słabym początku nasz zespół zdołał dojść przeciwnika na 4 punkty w 27 minucie spotkania jednak ostatnia kwarta należała do gości.
Mecz rozpoczynamy od prowadzenia 4:0 po punktach Rafała Grzybka. Następnie po punktach gości, celnym rzutem za trzy odpowiada dla naszego zespołu Kamil Szczepaniak. W początkowym fragmencie można było nieco odskoczyć jednak pojawiły się straty (Koczy, Chrobok, Szczepaniak, Student). Do około 4 minuty wynik oscyluje wokół remisu następnie zaczyna się całkowita dominacja graczy z Tych. Agresywna obrona silniejszych fizycznie przyjezdnych powoduje, że nasz zespół z ogromnym trudem dochodzi do pozycji rzutowych, a kiedy już to następuje żaden z zawodników nie jest w stanie trafić do kosza. Świetnie akcje prowadzi Wojciech Zub, blisko kosza mądrością i walecznością imponuje Jakub Fenrych, a z dystansu trafia Mateusz Józefów (wszyscy mają za sobą minuty w występującym w 1 lidze pierwszym zespole GKS Tychy). Początek drugiej kwarty to kilka punktów przyjezdnych i maksymalna w tym fragmencie przewaga 16 punktów. Sygnał do pościgu dał celną trójką Maciej Krakowczyk. Dużo ożywienia wniósł również Tomasz Tomanek, który w całym meczu, a nie tylko w pojedynczych zagraniach był jedyną jasną postacią naszego zespołu. Młody skrzydłowy MKKSu odważnie penetrował strefę podkoszową, trafiał z dystansu i półdystansu, a także asystował wykładając do swoich kolegów przysłowiowe „talerze”. Właśnie po jego trójce na zakończenie pierwszej połowy dochodzimy tyszan na 7 punktów, co dawało podstawy do walki o zwycięstwo w zawodach.
W przerwie meczu oraz w przerwach w grze kibice mogli podziwiać występy zespołu tanecznego Artis, który uświetnił wczorajsze widowisko. Emocji sportowych mieli dostarczyć natomiast po odpoczynku zawodnicy i tak też się na moment stało. W trzeciej odsłonie goście ponownie odskakują na dwucyfrową przewagę, jednak po punktach Grockiego i Tomanka oraz dobrej obronie całej drużyny mozolnie odrabiamy straty i dwukrotnie zbliżamy się na 6 punktów do przeciwnika. W obydwu jednak przypadkach niemal za darmo dajemy wjechać Wojciechowi Zubowi oraz trafić za trzy Jakubowi Zawadzkiemu. Ostatni raz na dwie i pół minuty przed końcem trzeciej kwarty MKKS atakuje przełamanie wyniku notując 7 punktowy run, zbliżając się na 4 punkty i będąc w posiadaniu piłki. Podanie w poprzek boiska Macieja Krakowczyka, dla którego wczorajszy mecz nie był zbyt dobry przechwytuje jednak Zub i wykańcza punktami. Kolejne akcje z naszej strony są już najczęściej nieskuteczne natomiast goście udowadniają, iż podkoszowy, rozgrywający i rzucający grając w dobry i skuteczny sposób są w stanie rozmontować każdą obronę (odpowiednio Fynrych 16 pkt, Zub 25 pkt, Józefów 15 pkt w całym spotkaniu). W czwartej części goście nie rezygnują z agresywnej fizycznej obrony na co nasi gracze nie byli już mimo ambitnej gry w stanie zareagować w ataku i zmniejszyć dystansu. Przegrywamy tą część wyraźnie, podobnie jak cały mecz.
W najbliższym czasie do gry po kontuzji powinni wrócić Rafał Królikowski oraz Edmund Tomko choć ich dyspozycja przez jakiś czas będzie niewiadomą. Nadal nie wiadomo kiedy do gry powróci Adam Białdyga, natomiast Daniela Choroby oraz Mateusza Muchy w obecnym sezonie niestety już nie zobaczymy.
Za tydzień nasz zespół udaje się do faworyta rozgrywek z Bielska Białej, gdzie o zwycięstwo będzie niezwykle trudno. A już za dwa tygodnie odbędzie się mecz z zespołem Salesi Świętochłowice będącego zapleczem drugoligowej Alby Chorzów, na który już dziś serdecznie zapraszamy.

MKKS Rybnik - GKS II Tychy 49:72 (9:23, 18:11, 14:18, 8:20)

Punkty dla MKKS-u zdobywali: T. Tomanek 17, K. Szczepaniak 9, A. Grocki 8, M. Krakowczyk 7, R. Grzybek 6, R. Chrobok 2, R. Koczy 0, W. Student 0, A. Mazur 0, O. Sot 0.

Zapraszamy do naszej Galerii zdjęć z tego spotkania.

More in this category: « Nie dali rady Nie dali szans »
Back to top