Miejski Koszykarski Klub Sportowy Rybnik - tradycja zobowiązuje

Najsłabszy mecz

Katastrofa to chyba najlepsze określenie obrazujące grę MKKS Rybnik w dzisiejszym meczu z KŚ AZS Katowice. Mimo nie najgorszej defensywy, totalna niemoc w ataku wynikająca w dużej mierze z agresywnej obrony gości sprawiła , iż mogliśmy oglądać najgorszy mecz w sezonie w wykonaniu naszego zespołu.

Początek meczu nie zapowiadał mających nastąpić kłopotów i gospodarze, którzy przystąpili do spotkania osłabieni brakiem Rafała Grzybka oraz Mateusza Muchy wyszli na nieznaczne prowadzenie. Nasz zespół dobrze pracuje w obronie i dotrzymuje kroku przeciwnikowi do stanu 9:9. W ataku najwięcej oczek daje wówczas Piotr Kowalski, który jako jedyny zagrał dziś na swoim poziomie raz za razem penetrując strefę podkoszową. Po kilku zmianach następuje pierwszy impas w naszej grze i goście stosując pressing na całym boisku odskakują na 10 punktów. W drugiej kwarcie żaden z zespołów nie przekracza dziesięciopunktowej zdobyczy, a na parkiecie dominuje twarda defensywa. Obraz ten mógłby wyglądać inaczej gdyby nasi gracze wykorzystali nadarzające się okazje spod kosza i zwłaszcza z linii rzutów wolnych. Goście otrzymują też wiele prezentów od spanikowanych rybniczan, które są nagrodą za ich konsekwentną, dobrze zorganizowaną i brutalną obronę.

Prawdziwy dramat nastąpił w 3 odsłonie, w której nasze nominalnie najlepsze zestawienie uzyskuje zaledwie 4 punkty. Nieprawdopodobna indolencja w rzutach z dystansu oraz wszystkich innych doprowadza do „odjazdu” AZSu co w praktyce oznacza ograniczenie szans na zwycięstwo do zera. Obrona strefowa rybniczan, z której czasami udaje się wyprowadzić nieskuteczne kontrataki również nie daje zbyt wiele i po 30vminutach mamy na koncie 21 punktów. W ostatniej odsłonie w drużynie MKKSu na placu boju z determinacją walczą młodzi: Sikora, Krakowczyk, Tomanek, Jurgaś i Grocki tracąc najwięcej punktów na kwartę ale też zdobywając ich 16 co chroni nas przed kompletną kompromitacją. Znamienne jest również odgwizdanie w tej części meczu aż 13 przewinień naszym przeciwnikom co wcześniej było robione z niezwykłą powściągliwością.

Dzisiejszy mecz był z pewnością najgorszym spotkaniem MKKSu w tegorocznych rozgrywkach. W naszym zespole zawiedli praktycznie wszyscy. Skuteczność rzutów, rozegranie przewag liczebnych, gra 1:1, straty czy wręcz podania do przeciwnika były udziałem każdego z naszych zawodników dla których nie ma żadnego usprawiedliwienia. Nie do pomyślenia jest, że ten sam zespół dwa tygodnie wcześniej rywalizował z Bytomiem jak równy z równym, a w pierwszym meczu z AZS na wyjeździe przegrał nieznacznie w samej końcówce. Pozostaje mieć nadzieję, że tego typu mecz był jednorazowym wypadkiem przy pracy.

MKKS Rybnik - KŚ AZS Katowice 37:75 (11:21, 6:9, 4:17, 16:28)

Punkty dla MKKS-u zdobywali: Maciej Krakowczyk 9, Jacek Sikora 7, Rafał Chrobok 6, Piotr Kowalski 6, Adam Białdyga 5, Tomasz Tomanek 2, Paweł Czech 1, Beniamin Jurgaś 1, Artur Grocki 0, Krzysztof Zarankiewicz 0.

More in this category: « Zwycięstwo Bielsko zbyt mocne »
Back to top