Miejski Koszykarski Klub Sportowy Rybnik - tradycja zobowiązuje

W starciu z faworytem

Najlepszy do tej pory mecz w rybnickiej hali mogła zobaczyć dziś licznie zgromadzona publiność. Seniorzy MKKS-u podejmowali lidera i zdecydowanego faworyta rozgrywek o wejście do II ligi - Polonię Bytom. Nasi rywale z Mariuszem Bacikiem, Marcinem Ecką czy Grzegorzem Zadęckim w składzie musieli się jednak mocno napracować aby osiągnąć tak korzystny dla nich rezultat. Końcowy wynik nie odzwierciedla wydarzeń na boisku a kibice spisali się jak za najlepszych czasów rybnickiej koszykówki.

Spotkanie od mocnego uderzenia rozpoczęli rybniczanie , dając jasno do zrozumienia rywalom, że zamierzają podjąć walkę. Po 9 punktach naszego najlepszego w tym meczu duetu Białdyga – Czech obejmujemy prowadzenie 9:4. Goście coraz więcej piłek posyłają jednak w stronę pola trzech sekund, w obronie zmuszając jednocześnie do łamania założeń taktyki i rzutów z trudnych pozycji. Po 8 minutach gry obejmują prowadzenie 13:11. Końcówka pierwszej części meczu to jednak ponowny zryw naszej drużyny, która po punktach z linii rzutów wolnych Macieja Krakowczyka wygrywa ją 15:14.
W drugiej kwarcie bytomianie stopniowo przejmują inicjatywę by w 16 minucie wyjść na 9 punktowe prowadzenie. Każdy kto wówczas pomyślał, że to wszystko na co było stać miejscowych w tym meczu, był w błędzie. Po punktach Rafała Chroboka i 8 z rzędu kapitana Białdygi, niesiony dopingiem kibiców MKKS ponownie wraca do gry.
Trzeba zaznaczyć, że wszystko co dobre dla naszego zespołu w pierwszej połowie meczu było wynikiem niesamowitego zaangażowania w defensywie. Niezwykle twardo przeciwko świetnemu strzelcowi Zadęckiemu (do przerwy 3 punkty) bronił Mateusz Mucha, tradycyjnie trudny do przejścia był Paweł Czech, którego w zadaniu pilnowania Marcina Ecki (rozgrywającego swój 17 sezon z czego 10 spędził w 1 lidze, a 1 w PLK) na moment tylko odciążył Tomasz Tomanek i Maciej Krakowczyk. Rafał Chrobok tradycyjnie rozdawał bloki, a deskę zabezpieczali skutecznie Grocki (4 punkty po zbiórkach ofensywnych) i Grzybek. Waleczność i determinacja doprowadzają naszą drużynę do objęcia jednopunktowego prowadzania do przerwy.
Piątki desygnowane przez trenerów na początek trzeciej odsłony pod względem średniej wieku różniły się od siebie o około 12 lat. Siła doświadczenia, które w koszykówce jest szczególnie istotne , sprawiła, że mimo iż na parkiecie nic wielkiego się nie wydarzyło bytomianie uzyskali 10 punktową przewagę. Cztery kolejne akcje naszego zespołu były nieudane (2 po stratach i 2 po niecelnych rzutach) przy 4 kolejnych skutecznych gości (trójki Woźniaka i Ecki oraz 2 kontrataki). Nawet ta sytuacja nie zniechęciła naszych zawodników do zaprzestania walki. Po 8 minutach gry i kolejnym dobrym fragmencie w obronie dochodzimy rywala na zaledwie 3 oczka. Zryw ten, przy ogromnej przewadze fizycznej graczy Polonii powoduje, iż nasi mocno poobijani zawodnicy stopniowo opadają z sił. Od tego momentu na dobre zaczyna trafiać Zadęcki oraz zdobywający systematycznie punkty Strzelecki. Próby obniżenia składu też niewiele dają gdyż z miejsca wykorzystuje to Bacik i Woźniak.
Przed ostatnią odsłoną przegrywamy zatem 13 punktami. Nasz zespół walczy jednak do końca i choć nie jest w stanie przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść to prowadzi wyrównaną walkę kosz za kosz, a strata do przeciwnika oscyluje non stop wokół 10 punktów. Co ciekawe wszystkie oczka w tej części dla naszego zespołu zdobywa dwóch zawodników tj. Czech i Białdyga i to właśnie po trójce tego ostatniego na 2:49 przed zakończeniem meczu mamy ostatni raz w dniu dzisiejszym jedno cyfrową stratę do przeciwnika (58:67).
W grze naszego zespołu w drugiej części meczu widoczne były problemy z organizacją ataku na co nie bez wpływu był fakt nieobecności rozgrywającego Piotra Kowalskiego. Wejście w czwartej kwarcie Jacka Sikory wprowadziło nieco ożywienia jednak odrobienie strat było już niemożliwe. W ostatniej minucie na parkiecie pojawili się wszyscy nie grający dotąd gracze, a goście głównie z linii rzutów wolnych ustalili końcowy, zupełnie nieodzwierciedlający wydarzeń z 40 minut gry, wynik meczu.

Trener Łukasz Szymik tak podsumował dzisiejsze spotkanie : „Poziom sportowy dzisiejszych zawodów, zwroty akcji, doping publiczności oraz postawa naszego zespołu stworzyły na hali Ekonomika znany sprzed lat klimat sportowego święta. Tego typu widowiska są z pewnością najlepszą promocją naszego klubu i dyscypliny. Nasza drużyna pokazała dziś, że zmierza w dobrym kierunku i jest w stanie walczyć z każdym. Żeby jednak wygrywać takie spotkania musimy jeszcze sporo pracować.”

 

MKKS Rybnik - KS Polonia Bytom 58:78 (15:14, 18:18, 13:27, 12:19)
MKKS Rybnik: Adam Białdyga 28, Paweł Czech 13, Artur Grocki 6, Rafał Chrobok 6, Rafał Grzybek 3, Maciej Krakowczyk 2, Mateusz Mucha 0, Beniamin Jurgaś 0, Jacek Sikora 0, Tomasz Tomanek, Edmund Tomko 0.
KK Polonia Bytom: Ecka 17, Zadęcki 15, Strzelecki 15, Woźniak 12, Bacik 9 , Zemrzycki 6, Niepiekło 3, Wróblewski 1.

Zapraszamy do Galerii zdjęć na naszym profilu Facebook'owym.

Back to top