Miejski Koszykarski Klub Sportowy Rybnik - tradycja zobowiązuje

Zwycięstwo z Gliwicami

Nie bez problemów odnieśli dziś zwycięstwo nasi seniorzy w dzisiejszym spotkaniu. Po przeriwe spowodowanej pauzą pokonali oni AZS PŚ Gliwice 77:58. W spotkaniu tym po raz pierwszy zaprezentował się nowy nabytek MKKSu - Piotr Kowalski.

Po dwóch wyjazdowych wywalczonych w dramatycznych okolicznościach zwycięstwach zespół seniorów po raz kolejny w tym sezonie zaprezentował się przed własną, dość licznie zgromadzoną publicznością, wśród której znalazło się kilku byłych wybitnych zawodników klubu jak np. Mirosław Frankowski, Adam Rener czy Paweł Rainhold. Po raz kolejny przeciwnik był bardzo wymagający. Zespół AZSu Gliwice dzięki obecności na ławce trenerskiej Sylwestra Walczuka spisuje się w tegorocznych rozgrywkach bardzo dobrze.
Początek meczu należy jednak do naszego zespołu, który obejmuje prowadzenie 9:2 a następnie 18:6 - głównie za sprawą dominującego pod koszem Rafała Grzybka oraz trafieniom dystansowym Adama Białdygi i Rafała Chroboka. W pierwszej kwarcie rybniczanie mieli jeden ale bardzo poważny problem w defensywie tzn niesamowitą dyspozycję Krzysztofa Wąsowicza, który zdobył WSZYSTKIE 12 punktów dla swojego zespołu w tej części meczu. W naszej drużynie kwartę po asyście Jacka Sikory, celnym trafieniem trzypunktowym zakończył specjalista od tego typu zagrań Beniamin Jurgaś. W drugiej kwarcie inicjatywę przejęli gliwiczanie a z jedenastopunktowej przewagi przy stanie po 27 nie pozostało już nic. Wspomniany Wąsowicz zyskał wsparcie w osobie swojego brata Macieja zdobywcy 18 punktów w całym meczu. Sygnał do ponownego budowania przewagi dał, jak przystało na kapitana Białdyga trafiając swoją drugą trójkę, a odpowiedzią rybnickiej drużyny na agresywną obronę strefową na całym boisku była... szybkość Piotra Kowalskiego. Debiutujący w naszych barwach zawodnik rodem z Wodzisławia zaliczył bardzo dobre choć nie idealne spotkanie notując 10 punktów oraz popisując się wieloma asystami, przechwytami i widowiskowymi zagraniami. Pozwala to mieć nadzieję, że po pozostawieniu drużyny przez Daniela Badeńskiego problemy na "jedynce" dobiegły końca. Ostatecznie na koniec pierwszej połowy prowadzimy 9 punktami.
W trzeciej kwarcie goście stawiają na obronę strefową, z rozbiciem której nasi gracze nie mają specjalnych problemów jednak czasem zawodzi wykończenie akcji. Punkty zdobywają z dalekiego półdystansu Chrobok, po penetracjach Kowalski oraz spod kosza z wiszącymi na rękach obrońcami Grzybek. W obronie na każdym metrze boiska, niczym orkan Ksawery, szaleje Paweł Czech, który powinien być dla młodszych kolegów wzorem zaangażowania i waleczności. Otoczeni przez niego opieką strzelcy AZSu przy dobrej współpracy w defensywie pozostałych zawodników (bloki Chroboka i Grzybka oraz przechwyty Białdygi) zatrzymały przyjezdnych na 11 punktach przez całą ćwiartkę, a przewaga rybniczan sięgnęła 16 punktów. Gliwiczanie podjęli ostatnią próbę wywalczenia korzystnego wyniku na początku czwartej kwarty i zniwelowali stratę do 11 oczek, jednak byli bezradni wobec odpowiedzi bezwzględnego lidera MKKSu w dniu dzisiejszym Adama Białdygi, który trafiając na stu procentowej skuteczności zdobył 10 punktów z rzędu. W dokończeniu dzieła wsparł go w końcówce Artur Grocki.
Mecz ten mimo, iż wynik może wskazywać co innego, był niezwykle trudny i okupiony ogromnym nakładem sił, a zwroty akcji zdarzały się kilkukrotnie. MKKS był jednak w tym pojedynku zespołem lepszym i wygrywając ostatecznie 77:58 awansował na czwarte miejsce w tabeli.

Trener Łukasz Szymik tak podsumował to spotkanie: „Jestem niezmiernie zadowolony z postawy zespołu w dzisiejszym meczu, a także w całych rozgrywkach. Przygotowaliśmy się do tego spotkania najlepiej jak to jest możliwe na tym poziomie i zmierzamy do czwartego miejsca w tabeli po pierwszej rundzie, co odbieram jako sukces. Mamy szeroki i wyrównany skład dlatego w różnych meczach pod warunkiem, że są w optymalnej formie, mogą zafunkcjonować różni zawodnicy. Dobrze ze swej roli wywiązują się też liderzy. Jestem również pod wrażeniem pracy wykonywanej przez zawodników podczas zajęć treningowych , do której nikogo nie trzeba przekonywać. Walczymy do końca wygrywając trudne mecze, panuje też dobra atmosfera. Jeżeli wytrwamy uczciwie w tym wszystkim dotrzemy do punktu, w którym warto się będzie zastanowić nad przygotowaniem do walki o wyższą klasę rozgrywkową. Wierzę, że to jest możliwe”.

MKKS Rybnik - AZS PŚ Gliwice 77:58 (23:12,19:21,18:11,17:14)

Punkty dla MKKS-u zdobywali: MKKS: Adam Białdyga 29, Rafał Chrobok 13, Rafał Grzybek 10, Piotr Kowalski 10, Beniamin Jurgaś 5, Paweł Czech 4, Artur Grocki 4, Maciej Krakowczyk 2, Jacek Sikora , Tomasz Tomanek , Błażej Sładek.
KŚ AZS PŚ Gliwice najwięcej: Wąsowicz Krzysztof 26, Wąsowicz Maciej 18, Rybicki Przemysław 7.

Zapraszamy do naszej Galerii zdjęć z tego spotkania.

Back to top